Kwi
19

Carry me down

Posted in // Muzyka

{chmurka}Chociaż ta pieśń, pozornie bardzo smutna i depresyjna, jest w rzeczywistości listem miłosnym do mojej rodziny i przyjaciół. Jest esencją czegoś, co chciałbym aby wszyscy oni wiedzieli, jeśli przyszło by mi umrzeć. Proszę moich prawdziwych przyjaciół by niosąc moją trumnę przez kościelną nawę i kiedy będą składać mnie do ziemi, nie rozpaczali nad moją duszą, ale raczej rozradowali się z mojego zbawienia.
Śmierć może być postrzegana jako bardzo negatywna sprawa, ale dla chrześcijan jest to miejsce w którym odnajdujemy naszą prawdziwą nadzieję. Śmierć nigdy nie jest czymś co mógłbym brać lekko lub bawić się z nią. ale zwracając się z tym (mówiąc to) myślę, że może być to bardzo odkrywcze. Jeśli nigdy nie mówiłeś o prawdziwości śmierci, możesz ignorować ważną część życia. Ta piosenka prosi moich przyjaciół i rodzinę aby „zachowali smutek dla dusz w zwątpieniu”, bo oni wiedzą że moja dusza jest bezpieczna.

"[wchodzą] aby zażywać pokoju. Leżą teraz na swoich posłaniach ci, co za życia szli drogą prawości." Iz 57:2{autor}Ryan Clark{koniec} {slide=Zobacz oryginalny tekst}This song, although seemingly very sad and depressing, is in actuality a love letter to my friends and family. It is essentially something that I would want them all to know if I were to die. I ask my true friends to carry my casket down the aisle, and as they lay me into the ground, not to mourn for my soul, but rather rejoice for my salvation.

Death can be viewed as a very negative thing, but for Christians, it is where we find our true hope. Death is never something I would take lightly or toy with, but to address it I think can be very revealing. If you never spoke of the reality of death, you would be ignoring such an important part of life. This song asks my friends and family to “save sorrow for the souls in doubt,” for they know that my soul is safe.

"Those who walk uprightly enter into peace; they find rest as they lie in death" - Is 57:2{/slide}

Dim lights Embed Embed this video on your site

Demon Hunter - Carry me down

And if you see me losing ground
don't be afraid to lie
I know the pain inside my heart
can't break the fear inside of yours
And if you see me losing faith
in what it means to die
Don't let me leave before I know
what lies behind the stained glass doors

Save sorrow for the souls in doubt
Bleed every care out

Will you carry me down the aisle
What final day?
With your tears,
and cold hands, shaking from the weight
When you lower me down,
beneath that sky of gray
let the rain fall down
and wash away your pain

For every word we never spoke
we have a tear to cry
For every silence like a wall between
a better you and I  
So if you see me losing sight
of all the death in life
You'll find the peace
in every time I failed
to see the death in mine
Let all the fear inside you drown
Tear out the blade and lay it down
Save the sorrow for the souls doubt

Bleed every care out

Will you carry me down the aisle
that final day?
With your tears,
and cold hands, shaking from the weight   
When you lower me down,
beneath that sky of gray
let the rain fall down
and wash away your pain

Oh, the blood is rushing out
Oh, I'm better off without
Oh, the walls are closing in
Oh, sing for me again 
I jeśli widzisz mnie tracącego grunt
nie bój się pozostać [przy życiu]
Wiem że ból w moim sercu
nie powstrzyma strachu w Twoim
I jeśli widzisz mnie tracącego wiarę
w tym, to oznacza śmierć
Nie pozwól mi odejść zanim się dowiem
co jest za witrażowymi drzwiami [?]

Zachowaj smutek dla dusz w zwątpieniu
Odpuść każdą troskę

Czy zaniesiesz mnie przez przejście [nawę]
w tym ostatnim dniu?
Z twoimi łzami
i zimnymi dłońmi, drżącymi od ciężaru
Kiedy spuścisz mnie w dół
pod tym szarym niebem
niech spadnie deszcz
i obmyje Twój ból

Za każde słowo którego nie wypowiedzieliśmy
mieliśmy łzy by płakać
Za każdą ciszę jak ścianę pomiędzy
lepszym Ty i ja
Więc jeśli widzisz mnie tracącego z oczu 
całą śmierć w życiu
Znajdziesz pokój
w każdym czasie kiedy zawodzę
by zobaczyć we mnie śmierć
Pozwól, niech cały strach w Tobie utonie
Wyrwij ostrze z siebie i odrzuć je
Zachowaj smutek dla dusz w zwątpieniu

Wykrwaw każdą troskę

Czy zaniesiesz mnie przez przejście [nawę]
w tym ostatnim dniu?
Z twoimi łzami
i zimnymi dłońmi, drżącymi się od ciężaru
Kiedy spuścisz mnie w dół
pod tym szarym niebem
Niech spadnie deszcz
i obmyje Twój ból

Oh, krew wycieka
Oh, jestem lepszy bez tego
Oh, ściany się zbliżają
Oh, zaśpiewaj dla mnie raz jeszcze
{i}Podziękowania za pomoc w tłumaczeniu (i ona wie za co jeszcze..) dla Dagi!{/i}
Jakiś czas temu w mojej pamięci pojawiła się postać. Adam Jurec...
Prosta, tragicza i zła, historia szybkej głupiej śmierci. Mam to w głowie od dłuższego czasu i nie wiem co myśleć. Pamiętam tylko postawę ksiądza, który przez łzy mówił słowa jakgdyby pytał: Ilu jeszcze? Jak długo?. Teraz wszystko wygląda jaśniej, czyściej i prościej. Może wreszcie dorastam do tego by płakać nad tymi których pochłonął mrok. Tych których wykradła przedwcześnie śmierć. Powinienem krzyczeć. Bo o ile dla mnie, dziecka jasności, śmierć będzie dla mnie tylko końcem biegu i triumfem. Dla wielu będzie największą przegraną. Dyskfalifikacja, bo przeciwnik nigdy nie grał i nie będzie grał fair. Morderca która zaciera ręce nad Twoim grobem. Jeśli masz okazję to czytać to niech ta świadomość wryje się w Twoje serce. To nie jest zabawa, a jeśli już to Ty tu jesteś marionetką. Proszę wyrwij się! Wyrwij się z apatii i bezmyślności, czy też obłędu własnych myśli filozofii i pojęć.. Szukaj prawdy i nie spocznij dopóki nie osiągniesz spokoju. Zapewniam Cię on istnieje! Szukaj bezpiecznej przyszłości. Szukaj pewnej przystani zamiast podczas kolejnego sztormu walczyć by rozbić się o skały. Szukaj schroniska zamiast zostawać nocą w niebezpiecznych górach kiedy w objęciach mrozu. Ten który chodzi w mroku upadnie, bo nie widzi gdzie idzie. Szukaj celu abyś nie musiał błądzić i miej pewność swojej mapy.

Na koniec jedna porada dla tych którzy pragną posiąść nieśmiertelność:
Ten kto narodził się raz, po dwukroć umiera. Ten który narodził się powtórnie umiera tylko raz:

Kto dwa razy się urodził??…
{chmurka}W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.

Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?

Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.

To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.

Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.{autor}Jn 3:3-7{koniec}

Uczę się płakać...

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież